Dlaczego lubimy się huśtać...?

2018-01-26 11:23:20

Damian Bobak
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego sporo osób nawet będąc dorosłymi, lubi się huśtać na huśtawce, jeść spore ilości słodyczy? Z jakiś powodów siedzenie w półmroku np. przy świecach, określa się jako romantyczne i ogólnie przyjemne, a szum fal morskich czy innego zbiornika wodnego często przynosi ukojenie. Nawet stan upojenia alkoholowego, kiedy mało racjonalnie myślimy i chwiejemy się na nogach, przez wielu uznawany jest za miły i chętnie do niego wracają. Hipoteza wyjaśniająca te zjawiska, może wydać się zaskakująca. Otóż wszystkiemu, prawdopodobnie „winien” jest, najwcześniejszy etap naszego życia, czyli ciąża. Dla tych którzy niedowierzają, że ten właśnie okres ma wpływ na nasze odruchy i zachowanie, podam prosty przykład. Już Freud stwierdził, że wiele osób podczas snu układa się w pozycję przypominającą układ płodu podczas ciąży tzn. leżąc na boku podkurczają nogi i pochylają głowę. Jest to pozycja przybierana automatycznie, bez wcześniejszej analizy, czyli zakorzeniona głęboko w naszej nieświadomości, a mająca swój początek właśnie w okresie życia płodowego. Niektórzy, pod wpływem silnego stresu, mają też tendencje do zwijania się w kłębek, co też może być związane z nieświadomą chęcią powrotu do najwcześniejszego okresu życia, w którym nie było problemów i czuliśmy się najbezpieczniej. A co z pozostałymi odruchami i zachowaniami, które wymieniłem wcześniej? Żeby to wyjaśnić trzeba się głębiej przyjrzeć warunkom, w jakich przebywa dziecko przez 9 miesięcy ciąży. Pierwsze tygodnie życia płodowego warunki dla dziecka mają niewielkie znaczenie, ponieważ zwyczajnie nie ma ich czym odczuwać. Zmysły dotyku, węchu, smaku, słuchu i na końcu wzroku, rozwijają się w tej kolejności, począwszy od 9 tygodnia ciąży. Około 6 miesiąca, dziecko jest w pełni rozwinięte pod względem zmysłów i chętnie odbiera bodźce, które do niego docierają. Co w takim razie widzi, czuje i słyszy dziecko, gdy już może? To delikatne kołysanie wód płodowych, wtedy jest przyjemnie (chyba, że mama biega, wtedy jest trochę mniej miło). Pierwszymi dźwiękami są, rytm bijącego serca oraz szum wód płodowych i krwi krążącej w żyłach mamy. Miarowy rytm i kołysanie jest pierwowzorem spokoju i poczucia bezpieczeństwa. Pierwszym smakiem odbieranym przez kubki smakowe jest smak wód płodowych. Jeżeli są słodkie maluszek chętnie je łyka rozkoszując się ich smakiem. Kiedy natomiast mają gorzki smak (bo bywa i tak), dziecko unika ich kontaktu z językiem. Pierwszym obrazem jest swoisty półmrok. Dzieje się tak, ponieważ skóra jest półprzepuszczalna, dzięki czemu dziecko może obserwować zmiany światła w otoczeniu. Dlatego pierwszą zabawą dziecka z rodzicami może być przykładanie zapalonej latarki do brzucha, na co dziecko będzie chętnie reagować zwiększając swoją ruchliwość. Poza zmysłami, w okresie prenatalnym rozwija się też mózg, więc te pierwsze doświadczenia zmysłowe mają szanse zapisać się głęboko w naszej pamięci. Jednak nie w formie konkretnych obrazów (na to mózg jest jeszcze zbyt słabo rozwinięty), ale raczej śladów pamięciowych, nieświadomych nawyków, upodobań. Ciąża jest jedynym okresem w życiu, w którym nie odczuwamy braku czegokolwiek. Jest nam na ogół miło i przyjemnie. Nic więc dziwnego, że w pewnych odruchach i zachowaniach próbujemy nieświadomie powrócić do tych pierwszych doświadczeń. Mam nadzieję, że uważny czytelnik dostrzegł już pewną analogię miedzy przykładami upodobań z początku artykułu, a warunkami i pierwszymi doświadczeniami dziecka w okresie ciąży. Mimo to pozwolę sobie przypomnieć. Dlaczego dzieci, a potem też dorośli lubią się huśtać? Być może dlatego, że kołysanie było jednym z pierwszych przyjemnych doświadczeń. Podobnie może być z uczuciem upojenia alkoholowego, w którym uczucie kołysania odgrywa istotną rolę. Słodycze są nade wszystko lubiane przez dzieci, a potem chętnie do nich wracamy, gdy jesteśmy dorośli. Może to mieć związek z pierwszym przyjemnie słodkim smakiem wód płodowych. Podobnie z uspokajającym szumem fal czy innych zbiorników wodnych. Możliwe że uspokajają, bo przypominają pierwsze dźwięki słyszane w tym, bardzo bezpiecznym i przytulnym środowisku jakim był brzuszek mamy. A co z romantycznym półmrokiem? Kojarzymy go z bliskością i przyjemną atmosferą, ponieważ w takich warunkach pierwszy raz otwarliśmy oczy. To oczywiście tylko hipotezy i przypuszczenia, które nie muszą być trafne. Myślę jednak, że mogą stanowić dobry wstęp do analizy wpływu okresu prenatalnego na nasze późniejsze życie. damianbobak.pl
Popularność: 109    Powrót

Komentarze

Tytuł
Odpowiedź
Imię/Nick
Wpisz kod z obrazka
Captcha

Załóż konto za darmo

Psycholog Klient
lub zaloguj
facebook
Co możemy zmienić na DobryPsycholog.pl?
aby lepiej odpowiadał Twoim potrzebom