Dlaczego mężczyznom tak trudno poprosić o pomoc? Perspektywa psychoterapeuty

2026-01-26 22:21:58

Krzysztof Sobczak
Wielu mężczyzn trafia do gabinetu dopiero wtedy, gdy ich wewnętrzny świat zaczyna pękać. Z zewnątrz wszystko wygląda poprawnie: praca, rodzina, sukcesy, odpowiedzialność. Jednak pod tą warstwą pojawia się napięcie, którego nie da się już „rozbiegać” ultramaratonem ani uciszyć kolejnym awansem. Ciche koszty bycia „niezniszczalnym” Męska socjalizacja nauczyła nas, że emocje to coś, co trzeba „kontrolować” lub „ignorować”, a nie rozumieć. To rodzi konkretne, ciche koszty: Smutek, który maskowany jest drażliwością lub wybuchami złości. Lęk, który ucieka w pracoholizm i chorobliwą potrzebę kontroli. Zmęczenie, które traktujemy jako słabość, zamiast jako sygnał ostrzegawczy od organizmu. Statystyki są nieubłagane: w Polsce aż 9 na 10 samobójstw dotyczy właśnie mężczyzn. To cena, jaką płacimy za milczenie i próbę radzenia sobie w pojedynkę. Z czym liderzy przychodzą na terapię? Rzadko zaczynamy od rozmowy o uczuciach. Częściej punktem wyjścia są realne objawy „docierania do ściany”: Chroniczne napięcie i niemożność odpoczynku. Wypalenie zawodowe, które uderza mimo świetnych kompetencji. Poczucie pustki i utraty sensu, mimo posiadania wszystkiego, co „powinno” cieszyć. Samotność na szczycie i trudności w budowaniu bliskich relacji. W terapii często okazuje się, że problemem nie jest brak siły, ale brak kontaktu ze sobą. Gestalt: Wyjście z trybu autopilota Podejście Gestalt jest bliskie mężczyznom, ponieważ nie polega na teoretyzowaniu o przeszłości, ale na odzyskiwaniu sprawstwa „tu i teraz”. Zamiast działać pod wewnętrznym przymusem, uczymy się na nowo dokonywać wyborów. Kluczowe elementy pracy to: Świadomość sygnałów z ciała – aby przestać ignorować zmęczenie i stres. Relacja terapeutyczna – bezpieczna przestrzeń, w której nie musisz niczego udowadniać. Spotkanie z sobą – moment, w którym przestajesz biec i sprawdzasz, kim jesteś bez swoich tytułów i ról. Pancerz, który chroni, czy pancerz, który więzi? Wielu z nas nosi wewnętrzny pancerz, który kiedyś był niezbędny do przetrwania. Jednak siła odcięta od autentyczności bardzo szybko zamienia się w głęboką samotność. Decyzja o terapii nie jest przyznaniem się do porażki – to najwyższy wyraz odpowiedzialności za jakość swojego życia. Chcesz zgłębić temat? Więcej o psychoterapii dedykowanej męskim wyzwaniom znajdziesz w moim artykule:
Popularność: 0    Powrót

Komentarze

Tytuł
Odpowiedź
Imię/Nick
Wpisz kod z obrazka
Captcha

Załóż konto za darmo

Psycholog Klient
lub zaloguj
facebook
Co możemy zmienić na DobryPsycholog.pl?
aby lepiej odpowiadał Twoim potrzebom