Diagnoza: nowotwór. Czy i kiedy do psychologa?

2015-03-10 01:42:41

Anna Demarczyk
Psychoonkologia to spotkanie na granicy psychologii i onkologii, a granicę tych dwóch dziedzin wyznacza indywidualne zapotrzebowanie ze strony Klienta. Biorąc pod uwagę obszary, którymi się ta nauka zajmuje, Klientem jest każdy z nas. Psychoonkologia dotyczy bowiem zarówno pracy z osobami chorymi onkologicznie, z ich rodzinami lub opiekunami, współpracy psychologów z personelem medycznym ale także działań prewencyjnych mających na celu zachowania profilaktyczne oraz umożliwienie wczesnej diagnostyki. Każdy, z wymienionych wyżej zakresów psychoonkologii, cechuje się nieco innymi zadaniami stawianymi psychologom. Praca z pacjentem chorym onkologicznie polega na działaniach wsparciowych i terapeutycznych dotyczących najczęściej zaburzeń adaptacyjnych, lękowych i depresji. Rodzina i opiekujący się osobami chorymi korzystają z różnych form wsparcia i psychoedukacji. Działania psychologów w pracy z personelem medycznym dotyczą dwóch aspektów. Pierwszy to szeroki wachlarz szkoleń z form komunikacji lekarzy i pielęgniarek z pacjentem zmagającym się z chorobą a także bieżąca współpraca specjalistów z zakresu medycyny i psychologów na rzecz procesu zdrowienia osób chorych onkologicznie. Drugim aspektem są wszelkie formy wsparcia mające na celu niwelowanie lub zapobieganie występowaniu zjawiska wypalenia zawodowego wśród personelu medycznego. Wracając do treści postawionego na wstępie pytania, poniżej skupię się na tematyce pracy psychologa z pacjentem oraz jego rodziną bądź opiekunami. Gdybym miała zawrzeć w trzech słowach czym charakteryzuje się ten obszar mojej praktyki brzmiałyby one: ból, strach, komunikacja. W kontekście pacjenta chorego onkologicznie szczególnie trudno traktować je rozłącznie. Te trzy aspekty przenikają się i oddziałują na siebie wzajemnie. Ból. Poza możliwościami leczenia przy pomocy środków farmakologicznych, istnieją sposoby wpływania na stopień odczuwanych dolegliwości bólowych poprzez oddziaływania psychologiczne. Wiąże się to z indywidualną zdolnością pacjentów w radzeniu sobie z bólem oraz z ich progiem wrażliwości na ból. Możemy wpływać na jedno i drugie w znacznie większym stopniu niż nam się wydaje. W pracy z Klientem stawiamy nacisk na zmianę nastawienia do zjawiska bólu, modyfikowanie sposobów radzenia sobie z nim a w konsekwencji zwiększamy próg jego odporności bólowej. W pracy z jego bliskimi skupiamy się głównie na edukacji dotyczącej aspektów bólu, która umożliwia im wspieranie chorego, ale także lepsze radzenia sobie osób bliskich z emocjami towarzyszącymi im w obliczu cierpienia pacjenta. Strach. Gdy Klienci mówią o strachu, zwykle cytuję im jak zdefiniował go Mark Twain: Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu. To zdanie najlepiej oddaje na czym polega praca z chorym, jak i z jego bliskimi, w obszarze radzenia sobie z lękiem. Strach jest zjawiskiem adaptacyjnym, bez niego nie umielibyśmy dostatecznie zadbać o swoje bezpieczeństwo. Strach ma nam pomagać w rozpoznawaniu zagrożenia, jest więc nam niezbędny w prawidłowym funkcjonowaniu. Nam samym może zagrażać dopiero wtedy, gdy przestajemy nad nim panować i jest on odczuciem dominującym, determinującym nasze działania. W obliczu choroby nowotworowej zwykle odczucia lękowe są na tyle silne i różne od strachu odczuwanego przed chorobą, że panowanie nad nimi sprawia nam wiele więcej trudności niż wcześniej. To powoduje kolejne nasilenie lęku, bo wydaje nam się, że musi być naprawdę bardzo źle skoro aż tak się boimy. Komunikacja. W tym obszarze pracujemy nad werbalizowaniem odczuć i potrzeb. Czyli nad komunikowaniem wprost. Wydaje się naszym Klientom to dość oczywiste, że tak jest właśnie najłatwiej. Praktyka pokazuje, że założenie jest nam bardzo bliskie w teorii, dużo trudniej wprowadzić nam to w życie. Pomagamy choremu identyfikować jego uczucia i potrzeby a później komunikować związane z nimi oczekiwania. Bardzo często okazuje się, że jedną z ważniejszych przeszkód w komunikowaniu się, jaką zgłaszają pacjenci, jest zaprzeczanie ich uczuciom przez osoby bliskie a przez to jedna z głównych potrzeb, potrzeba wysłuchania, pozostaje wciąż niespełniona. Dlatego też w ramach spotkań z bliskimi chorego spory zakres naszej pracy polega na edukacji związanej z komunikacją, umiejętnością słuchania i radzenia sobie z identyfikowaniem własnych odczuć i potrzeb. Nierozłączność tych trzech słów w kontekście psychoonkologii polega na tym, że ból rodzi strach, który utrudnia komunikację. Utrudniona komunikacja wywołuje ból, co w efekcie nasila strach. Strach utrudnia komunikację, a to rodzi ból. Ból psychologiczny. A ten ból potrafi mocno powstrzymywać lub, w drastycznych przypadkach, zaprzepaścić proces zdrowienia.
Popularność: 44    Powrót

Komentarze

Tytuł
Odpowiedź
Imię/Nick
Wpisz kod z obrazka
Captcha

Załóż konto za darmo

Psycholog Klient
lub zaloguj
facebook
Co możemy zmienić na DobryPsycholog.pl?
aby lepiej odpowiadał Twoim potrzebom