Satysfakcja seksualna

2014-10-17 21:56:37

Ewa Bienert
Rozważając nad możliwością doświadczania satysfakcji seksualnej rodzi się pytanie, czy wspomniana satysfakcja dla każdego człowieka oznacza to samo? Czy sprowadza się do zadowolenia z realizacji tych samych potrzeb? Odpowiedzi na te pytania udziela literatura przedmiotu, w której wyróżnia się pięć jakościowych poziomów satysfakcji seksualnej. Pierwszy poziom opisuje satysfakcję seksualną jako zaspokojenie własnej potrzeby seksualnej przy pominięciu potrzeb partnera, ogółu warunków sytuacyjnych a nawet niezgodnie z innymi własnymi potrzebami. Mowa tu zatem o rozładowaniu napięcia seksualnego, uzyskaniu poczucia odprężenia w tej materii przy jednoczesnym poczuciu braku zadowolenia wynikającego z zaniedbania innych potrzeb jednostki lub nawet niezadowolenia płynącego z tego faktu. Ta sprzeczność prowadzi do powstania zniechęcenia seksualnego, nieuświadomionego mechanizmu powodującego czasem problemy natury seksuologicznej. Stąd też pierwszy poziom satysfakcji seksualnej uznawany jest za najniższy. Drugi poziom satysfakcji seksualnej obserwuje się w sytuacji, gdy jednostka doznaje zaspokojenia seksualnego poprzez redukcję napięcia seksualnego i związanej z tym ulgi. W dalszym ciągu jednostka skoncentrowana jest na własnym odprężeniu, pomijane są potrzeby partnera oraz warunki sytuacyjne. W takich okolicznościach zaspokojeniu seksualnemu towarzyszy bardzo słaba satysfakcja seksualna lub nie występuje ona w ogóle. Zniechęcenie seksualne powstałe na podłożu tego mechanizmu jest o tyle niebezpieczne, że przez długi czas kontakty intymne realizowane w ten sposób mogą być oceniane jako „prawidłowe”. Dochodzi bowiem do zaspokojenia seksualnego poprzez doświadczenie orgazmu, wytrysku, które dla jednostki jest równoznaczne z satysfakcją seksualną, pomijana jest natomiast wartość przeżyć seksualnych. Zniechęcenie seksualne przejawiać się tu może w postaci „braku chęci do kontaktów seksualnych z partnerką oraz następowych objawów dyskomfortu po kontakcie seksualnym, mimo że jego przebieg pod względem fizjologiczno-technicznym był udany”. Do objawów tych należy zły nastrój, drażliwość, ból głowy, trudności w zasypianiu, przygnębienie, zniechęcenie do partnera i życia. Zatem nawet udane pod względem fizjologiczno-technicznym stosunki mogą owocować niską satysfakcją seksualną lub jej brakiem, jeśli wyłączona jest wartość kontaktów intymnych jako wymiar osobowości człowieka – wartość wzbogacająca. Gdy zadowolenie seksualne w wyniku zbliżenia idzie w parze z zaspokojeniem innych własnych potrzeb mówi się o trzecim poziomie satysfakcji seksualnej. Jest ona tym większa, im więcej potrzeb zostało zaspokojonych podczas kontaktu z partnerem. Uwzględnia się tu również potrzebę dostarczenia rozkoszy partnerowi. Zatem na satysfakcję seksualną składa się rozładowanie napięcia oraz płynąca z tego ulga, a także zadowolenie z zaspokojenia potrzeby samorealizacji, przejawiania własnej wartości, sprawdzenia się, uznania, mocy, bezpieczeństwa i wielu innych (tamże). Złożoność i specyfika tej struktury powoduje, że poziom satysfakcji może być zależny od systemu wartości jednostki, ponieważ poza realizacją potrzeby seksualnej oceniane są też zachowania prowadzące do zaspokojenia innych potrzeb. Dysonans między zadowoleniem płynącym z odprężenia seksualnego a zaspokojeniem innych ważnych potrzeb może oddziaływać niekorzystnie na potrzebę seksualną. Może dojść bowiem do sytuacji, w której jednostka zaspokoi potrzeby pozaseksualne lecz nie dozna rozładowania napięcia seksualnego, co spowoduje dyskomfort. Mechanizm ten obserwuje się u kobiet, które podejmują kontakty seksualne w wyniku motywacji pozaseksualnej, dla realizacji innych swoich potrzeb, na przykład dążenie do dorównania wyobrażonemu ideałowi. Jeśli jednak potrzeby pozaseksualne nie zostaną zaspokojone podczas zbliżenia (nawet przy zaspokojeniu potrzeby seksualnej) powoduje to chęć podejmowania kolejnych aktywności seksualnych. Częstotliwość zbliżeń przekraczająca granice reaktywności seksualnej powoduje brak podniecenia i gotowości do aktu seksualnego, a co za tym idzie niepowodzenie fizjologiczno-technicznego lub nie wystąpienie kontaktu seksualnego. Mechanizm ten stanowi podłoże dla wielu dysfunkcji i zaburzeń sfery seksualnej u kobiet i mężczyzn. Poziom czwarty charakterystyczny jest dla sytuacji, w której jednostka dąży do zaspokojenia potrzeby seksualnej, innych omówionych już potrzeb pozaseksualnych oraz zaspokojenia potrzeby kontaktu emocjonalnego, pogłębiania więzi z partnerem. Tego rodzaju akty seksualne mają miejsce w momencie istniejącej już więzi między partnerami, wzbogacając ją o głębokie przeżycia. Ważną funkcją, jaką pełni seks w życiu człowieka jest tworzenie wspólnoty z inną osobą. Umacnia ona intymne kontakty, nadaje głęboki sens i rozwija przeżycia partnerów do najwyższej formy. Więzi międzyludzkie mogą przejawiać się poprzez świadomość, że partner stara się zaspokoić pragnienia i potrzeby jednostki, wyróżnia ją spośród innych, cieszy się sukcesami i martwi porażkami, daje pewność, że można na nim polegać. W odniesieniu do sfery seksualnej przejawem takiej więzi jest chęć dawania rozkoszy partnerowi nie tylko poprzez akt seksualny, ale przez różne formy bliskości. Eliminuje to poczucie osamotnienia i izolacji, nadaje życiu jednostki nowy, głęboki sens. Jednakże warto dostrzec, że ów złożona struktura tego poziomu satysfakcji seksualnej nie zawsze musi pogłębiać więź istniejącą między partnerami. Ma to miejsce, choć zdarza się rzadko, w sytuacji rozczarowania kontaktem seksualnym pod względem fizjologiczno-technicznym. Częściej następuje w wyniku niezaspokojenia pozaseksualnych potrzeb jednostki i często, gdy do zbliżenia dochodzi wbrew normom i zakazom, co skutkuje poczuciem winy naruszającym więzi uczuciowe w partnerstwie. Najwyższy poziom satysfakcji seksualnej człowiek uzyskuje na piątym poziomie. Możliwy jest do osiągnięcia, gdy akt seksualny odbywa się na gruncie miłości erotycznej, z partnerem którego się kocha i który to uczucie odwzajemnia. Miłość erotyczna zajmuje szczególne miejsce w hierarchii przeżyć, daje poczucie szczęścia, wzbogaca i nadaje wyjątkowy sens ludzkim doświadczeniom. Jednostka kochająca miłością erotyczną traktuje partnera jako część siebie, czuje się szczęśliwa, wyzbywa się uczucia wyobcowania i izolacji. Satysfakcja z intymnych zbliżeń dokonywanych na podłożu miłości erotycznej wychodzi poza ramy zadowolenia z zaspokojenia potrzeby seksualnej. Sama bliskość z kochaną osobą daje ogromne poczucie szczęśliwości i spycha potrzebę redukcji popędu seksualnego na boczny tor. Jest to paradoksalne, ponieważ jak opisano w niniejszym opracowaniu, miłość erotyczna rozwija się na gruncie potrzeby seksualnej, jest jej zwielokrotnieniem a zarazem nową jakością. Spotęgowanie jej siły wymaga rozładowania napięcia seksualnego, jednak jej nowa jakość powoduje, że sama bliskość, czułość kochanej osoby daje rozkosz większą niż ta, która płynie z zaspokojenia potrzeby seksualnej.
Popularność: 308    Powrót

Komentarze

Bardzo dobry artykuł.
2014-11-28 13:03 ~Szyszunia
Zgadzam się, artykuł ciekawy, podobnie jak inne wypowiedzi pani ewy.
2014-12-01 10:15 ~PT
ciekawe, nie patrzyłem tak na to...
2015-06-28 11:07 ~mi
Więcej komentarzy na forum link


Tytuł
Odpowiedź
Imię/Nick
Wpisz kod z obrazka
Captcha

Załóż konto za darmo

Psycholog Klient
lub zaloguj
facebook
Co możemy zmienić na DobryPsycholog.pl?
aby lepiej odpowiadał Twoim potrzebom